Zalecenia w cieniu stresu – o tym, dlaczego pacjenci zapominają

Czym jest pamięć?

To zdolność do magazynowania i odtwarzania różnych informacji. Człowiek może coś zapamiętać, aby później to sobie przypomnieć – odtworzyć (np. gdzie zostawiliśmy klucze, kiedy ma urodziny nasz partner lub jak na imię ma nasza wnuczka). Gdzie powstaje pamięć i jak się ją dzieli? Wyróżniamy dwa główne typy pamięci: pamięć krótkotrwałą i długotrwałą. Ta krótkotrwała, to zapamiętywanie tego, co jest odbierane w danej chwili, „świeże” sprawy. Taka nasza pamięć robocza, najczęściej ona właśnie ulegać może zaburzeniom w przypadku różnych chorób lub pod wpływem jakiś silnych bodźców (np. stres). Dzięki niej możemy się uczyć i zapamiętywać nowe rzeczy. A potem zapisywać to w postaci pamięci długotrwałej. Ten rodzaj pamięci powstaje z „przerobienia” nowych informacji w strukturze o nazwie hipokamp (to taki m.in. bibliotekarz mózgu – zbiera i kataloguje, pomaga zapamiętywać, ale „nie lubi” np. silnego lub przewlekłego stresu, może mu on przeszkadzać w pracy) – najważniejszy twór związany z przetwarzaniem i magazynowaniem pamięci.[1]

Kiedy pamięć zawodzi

(a my przecież się staramy)

Zaburzenia pamięci mogą sporadycznie występować u każdej zdrowej osoby (np. trudności z odnalezieniem telefonu, poszukiwania zaparkowanego samochodu czy „uciekające” czasem słowa).
Na zdolność koncentracji i zapamiętywania wpływać może ogólny stan zdrowia lub czynniki przemijające – czy jesteśmy wypoczęci, przeżywamy w danym momencie stres psychiczny lub czy dociera do nas dużo bodźców. Poszukiwania zagubionych przedmiotów często kończą się sukcesem, gdy po kolei odtworzymy sobie, co wcześniej robiliśmy. Człowiek z zaburzeniami pamięci nie będzie w stanie dokonać takiego odtworzenia wcześniejszych zdarzeń i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia poszukiwań. Także, gdy np. dociera do nas wiele informacji, niektóre z nich nie zostawią śladu i nie będzie można ich potem odtworzyć.[2]

Co stres robi z pamięcią?

„Wyszedłem od lekarza i nic nie pamiętam…”

Brzmi znajomo?

Wyobraźmy sobie, że siedzimy w gabinecie lekarskim. Dostajemy diagnozę, której się obawialiśmy lub po prostu jest ona dla nas trudna do zaakceptowania, wzbudza ogromne emocje. Słyszymy do tego trudne słowa o leczeniu, lekach, dawkowaniu, badaniach… a potem wychodzimy — i wszystko nam się miesza. Co mieliśmy brać? Rano czy wieczorem? Z jedzeniem, czy na czczo? A może w ogóle nie zrozumieliśmy tego dobrze? Wizyty lekarskie to często momenty silnych emocji – stres, napięcie, lęk o zdrowie. I choć wychodzimy z gabinetu z listą zaleceń, nie zawsze potrafimy je później odtworzyć.

Wysoki poziom stresu, szczególnie przewlekłego, wpływa na funkcje poznawcze, takie jak uwaga, koncentracja i pamięć robocza. Stres hamuje aktywność wspomnianego już wcześniej hipokampa (naszego bibliotekarza). [3] To oznacza, że choć słuchamy zaleceń, możemy ich po prostu nie zapamiętać. Stres „odcina” nas od racjonalnego myślenia.

Według przeglądu badań [4], nawet 40–80% informacji przekazanych pacjentowi podczas wizyty jest zapominanych natychmiast po wyjściu z gabinetu. Co gorsza, pół z tego, co zostaje zapamiętane, może być błędnie zrozumiane. Bywa, że po wyjściu z gabinetu pojawia się frustracja, wstyd, a nawet złość na samych siebie, bo jest trudność z odtworzeniem niedawno przekazanych informacji. Badania pokazują, że im bardziej emocjonalna lub stresująca wizyta, tym trudniej zapamiętać detale. [5]

Dlaczego to problem?

Nieprawidłowe zrozumienie zaleceń może skutkować:

Pomijaniem dawek leków

Myleniem godzin lub dawek

Odrzuceniem leczenia, bo „nie działa” (choć było źle przyjmowane)

Dodatkowym stresem, wstydem, frustracją

Brakiem efektów terapeutycznych

To prowadzi do niższej adherencji (przestrzegania zaleceń terapeutycznych), co jest jednym z głównych czynników niepowodzenia leczenia przewlekłych chorób [6].

Rola farmaceuty: więcej niż tylko „wydanie leku”

W takim układzie farmaceuta może odegrać ważną rolę – jako drugi punkt kontaktu, łatwiej dostępny i często bez presji czasu.

Co może zrobić farmaceuta?

Pomocne jest zadanie pytania: „Czy lekarz mówił, jak długo przyjmować ten lek? Mam zaznaczyć to na opakowaniu?”

Sprawdzić zrozumienie przez pacjenta:

Zamiast pytać: „Wszystko jasne?”, warto zapytać: „Jak zapamiętała Pani dawkowanie? Powie mi Pani?”

Zauważyć sygnały emocjonalne:

Jeśli pacjent jest wyraźnie zaniepokojony, może warto zadać jedno empatyczne pytanie: „Chce Pan/Pani chwilę usiąść i porozmawiać spokojnie? Mam czas.”

Czasem jedno takie zdanie obniża napięcie i przywraca pacjentowi poczucie bezpieczeństwa.

Co może zyskać pacjent?

Lepsze zrozumienie swojej terapii

Mniejsze ryzyko błędów w przyjmowaniu leków

Większe poczucie bezpieczeństwa i większa szansa na skuteczne leczenie

Czasem najważniejsze, co można zrobić, to po prostu stworzyć życzliwą atmosferę, w której drugi człowiek czuje się bezpieczny, słyszany i traktowany z szacunkiem. Kiedy pacjent rozumie i pamięta, co ma robić czuje się pewniej i spokojniej. A to z kolei… zmniejsza stres. Tworzy się pozytywna pętla. I to jest właśnie moment, w którym farmaceuta staje się nie tylko ekspertem od farmakologii, ale sojusznikiem pacjenta w walce o zdrowie.

Jak sobie pomóc jako pacjent?

Nie musisz wszystkiego zapamiętać!

Oto kilka prostych sposobów, które realnie pomagają:

Zapisz – proś o pisemne zalecenia lub notuj na bieżąco, nawet w telefonie

Nagraj rozmowę (z pytaniem o zgodę lekarza)

Poproś o powtórzenie – bez wstydu

Powtarzaj na głos: „Czyli mam brać rano, po śniadaniu, przez 7 dni – dobrze zrozumiałem?”

Zapytaj farmaceutę jeszcze raz – on często rozwieje wątpliwości; to Twój sprzymierzeniec – nie bój się pytać

Korzystaj z aplikacji lub przypomnień na telefonie

Warto zapisać sobie pytania przed wizytą i odhaczać je po kolei.

Bibliografia:

  1. Teofan M. Domżał, Pamięć w neurologii: zaburzenia, diagnostyka i leczenie. Forum Medycyny Rodzinnej 2013, tom 7, nr 4, 155–164
  2. https://www.mp.pl/pacjent/objawy/152374,zaburzenia-pamieci, dostęp 20.07.2025
  3. Arnsten AF, Stress signalling pathways that impair prefrontal cortex structure and function. Nature reviews. Neuroscience, 01 Jun 2009, 10(6):410-422
  4. Roy P C Kessels, Patients’ memory for medical information, J R Soc Med. 2003 May;96(5):219 222. doi: 10.1258/jrsm.96.5.219
  5. Ley, P. (1979). Memory for medical information. British Journal of Social and Clinical Psychology, 18(2), 245–255. https://doi.org/10.1111/j.2044-8260.1979.tb00333.x
  6. WHO. (2003). Adherence to Long-Term Therapies: Evidence for Action

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry